czwartek, 28 maja 2015

Komplet śniadaniowy - podkładki z filcu

Lubicie śniadania? Jadacie je w ogóle? Czy w tygodniu nie macie czasu i zjadacie coś na szybko w pracy?
Ja od niedawna mam tę możliwość, że codziennie mogę spokojnie zjeść śniadanie. Lubię je celebrować, potem długo pić kawę albo herbatę. Przez pewien czas mieliśmy taki zwyczaj, żeby jeść śniadania razem, teraz nam się to rozeszło ale myślę, że to fajne tak zacząć poranek i trzeba będzie do tego wrócić.

Stworzyłam śniadaniowy komplecik podkładek. To jest moja pierwsza praca z filcem ale oczywiście nie mogło zabraknąć szydełka :)

Nie jestem w 100% zadowolona ze zdjęć bo to na prawdę było moje śniadanie i byłam bardzo głodna gdy je robiłam. ;)









środa, 20 maja 2015

Majowa herbatka na balkonie

Aaaale zaniedbałam swojego bloga. Wstyd! Kwiecień to chyba nie mój miesiąc, doprawdy nie wiem czy ja go przespałam, czy przepracowałam, tak szybciutko minął, że nawet go nie zauważyłam!
Za to maj, mój ulubiony miesiąc, chłonę całą sobą. Uwielbiam kwitnące kasztany, bzy, konwalie, oszałamiający zapach wiosny! Szkoda, że trochę deszczowo jest ale i tak pięknie! Codziennie do pracy jeżdżę rowerem, bez względu na pogodę :)

A dziś zapraszam na wiosenną herbatkę na balkonie.








poniedziałek, 30 marca 2015

Jeszcze więcej pisanek decupage

Jak tam u Was przygotowania do świąt?
U mnie kulinarnie nic. 
Zrobiłam kolejne pisanki i zajmowałam się nie wiadomo czym.
Nastrój średni.
Jak pogoda za oknem.

Ale do świąt został niecały tydzień więc trzeba się wziąć za robotę! Zainspirowana postami blogowych koleżanek stół ustroimy na żółto więc zabieram się za szukanie odpowiednich dekoracji. I pierwszy raz w życiu upiekę babkę!







czwartek, 19 marca 2015

Pisanki decupage zwiastują wiosnę :)

Czujecie to słońce na twarzy?
Słyszycie śpiew ptaków?
Widzicie niebieskie niebo i pączki na drzewach?

Ach, to wiosna!:)


Ostatnio siedzę i wyklejam. Takie są oto efekty:








A to jęzorek mojej psinki, która bardzo lubi wygrzewać się w słonku na balkonie ;)


czwartek, 12 marca 2015

Dzień dobry w czwarek

Mam ostatnio ciężki czas. Zaczyna mi doskwierać brak pracy. Tzn. dobrze mi jest w domu, lubię zajmować się domem, gotować, mam czas na swoje hobby. Ale zaczynam powoli odczuwać strach przed tym co będzie jak pracy nie znajdę. Nie chcę już wracać do sklepu, a mojej wymarzonej pracy tak łatwo nie dostanę. Zaczynam panikować :)

Dobrze, że jest już tak ładnie, że świeci słońce, że mogę ozdabiać dom kwitnącymi kwiatami. Jakie macie plany na weekend? My jedziemy na działkę na cały dzień, będzie ok. Codziennie jeżdżę na rowerze, łapię pierwsze promienie słońca i obserwuję przyrodę.

Jakoś to będzie, prawda?




sobota, 7 marca 2015

Zdałam!

Zdałam!!! Mam prawko :)
Jestem pewna, że miałyście w tym swój udział, bo dzięki Waszym komentarzom przestałam się tak denerwować i przejmować, stwierdziłam co ma być to będzie, a podobno rekord Polski wynosi 44 razy!  Jestem z siebie bardzo dumna, musiałam jedynie poprawić parkowanie, reszta idealnie :) Już nie mogę się doczekać jak odbiorę swoje prawko! Muszę się Wam przyznać, że kurs robiłam 5 lat temu ale wtedy nie podeszłam do egzaminu ze strachu, więc trochę to wszystko u mnie trochę trwało!

Kolejne postanowienie do zrealizowania to podciągnięcie angielskiego i schudnięcie.

Ale to od poniedziałku :) Bo od trzech dni jestem potwornie chora. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek czuła się tak źle.

Mam nadzieję, że Wy macie lepszy weekend!





piątek, 27 lutego 2015

African flower

Nie zdałam dziś swojego pierwszego egzaminu na prawo jazdy. Nawet nie wyjechałam na miasto! Źle zrobiłam idiotyczny łuk i wjechałam na słupek!.. Jestem tak zła na siebie, tak sobą zawiedziona, że.. ach!
Dzisiejsze niepowodzenie zrzucam na nerwy, bo tyle godzin już wyjeździłam, że takie rzeczy jak manewry na placyku powinnam już umieć! 
Dopuszczam też możliwość, że po prostu nie mam zdolności i się nie nadaję, no przecież nie wszyscy muszą mieć prawo jazdy..
W środę kolejna próba, jak znowu nie wyjadę z placyku to będzie obciach.. :)

W ramach terapii po egzaminie zakopałam się we włóczkach i dziergałam. African flowers zawładnęły moim szydełkiem już od jakiegoś czasu, w planach jest poduszka. Jeśli chcecie się nauczyć je dziergać to zapraszam na blog Kotbury: tu. To ona mnie ich wirtualnie nauczyła :)







poniedziałek, 23 lutego 2015

Serduszka

Zima już chyba nie wróci, prawda? Luty zaraz się kończy, a w marcu to już poważnie można wypatrywać wiosny. Ja już mam ochotę wyciągnąć rower, zaplanowałam jak urządzę balkon, chcę pojechać na działkę!

A z okazji lutowego święta wydziergałam serduszka, ale ponieważ czasem trzeba pracować to zwyczajnie nie miałam kiedy ich pokazać.





poniedziałek, 9 lutego 2015

W środku zimy

Czy u Was też pada śnieg?
W Warszawie pada chyba od trzech dni i za oknem jest bielutko. W sumie lubię taką śnieżną zimę ale jestem w stanie tolerować ją nie dłużej niż tydzień :) Obliczyłam, że do wiosny zostało już 40 dni. Na kanapie mam jeszcze zimowe poduchy i cieplutkie, wełniane koce ale nie mogłam nie kupić hiacyntów. Są takie piękne i tak cudnie pachną!









Życzę Wam miłego i ciepłego poniedziałku!