niedziela, 31 lipca 2016

Niedzielne nicnierobienie

Ooo jak dobrze, że możemy w weekend uciec od wszystkiego i schować się na działce z dala od codziennych obowiązków. Jemy, czytamy książki i gapimy się w niebo :) Nie wyjeżdżamy nigdzie tego lata więc takie leniwe niedziele są dla nas bardzo ważne. Urlop zamierzamy wziąć dopiero we wrześniu, gdy w branży, w której pracuję (turystyka:)) minie sezon! Więc trochę nie mogę już doczekać się jesieni! :)

Ściskam ciepło i słonecznie!











sobota, 4 czerwca 2016

Kwiaty czarnego bzu

Kto by pomyślał, że kwiaty rośliny, która porastała podwórka mojego dzieciństwa nadają się na tak zdrowy syrop!:) Podobno pomaga nie tylko w przeziębieniu. To jak, spróbujemy? Potrzebuję około 40 baldachów kwiatów czarnego bzu, także biorę koszyk, psa na smycz i idę buszować po krzakach!









niedziela, 17 kwietnia 2016

Historie balkonowe

Wiele razy mówiłam już, że moim marzeniem jest mieszkanie na wsi, ale niestety teraz to nie jest możliwe, więc balkon to trochę jak ogródek. Wybrałam się dziś na balkonowe zakupy, przytargałam ziemię, kwiatki i doniczki. Przy okazji rozwaliłam samochód parkując w garażu pod marketem :) Dzień pełen wrażeń! Zabieram się za pracę bo przyznam, że w zimie nasz balkon pełni trochę rolę składziku, więc jest co sprzątać. Dobrze, że mam małego pomocnika! Zobaczymy co nam z tego wyjdzie! :)









poniedziałek, 28 marca 2016

...

W marcu czas dla mnie i dla Pawła stanął w miejscu więc nawet nie wiem kiedy nagle zrobiła się wiosna. Nie świętowaliśmy w tym roku ale zrobiłam parę zdjęć by zająć czymś myśli i ręce.

 Tak bardzo nie wiem co napisać, że po prostu życzę Wam spokojnego świątecznego poniedziałku.






poniedziałek, 28 grudnia 2015

Świąteczne kadry.

Nie szalałam w tym roku z dekoracjami, nie robiłam ogromnych przygotowań, upiekłam tylko dwa ciasta. Może dlatego, że Wigilię spędzaliśmy u siostry, a w dni świąteczne ja, chora, zamknęłam się w domu. Leniliśmy się oglądając filmy i jedząc pomarańcze. Paliliśmy świece w moim kominku dla ubogich :)
A dziś musiałam wrócić do pracy, smutno tak..




sobota, 5 grudnia 2015

Odliczamy?..

Na Waszych blogach czuć już prawdziwą świąteczną atmosferę, przygotowania, oczekiwanie..
U mnie totalny brak czasu i organizacji!
W domu jedynym w tej chwili świątecznym akcentem jest kalendarz adwentowy. Znalazłam go u Groszkowej (koniecznie do niej zajrzyjcie!). Trudno nawet powiedzieć, że się zainspirowałam, po prostu zgapiłam pomysł ale przyznacie, że kalendarz jest idealny!:) Oczywiście ja i minimalizm nigdy nie chodzimy w parze więc musiałam dodać ozdóbki.

Życzę Wam miłego oczekiwania:  zdzierania karteczek, rozwijania paczuszek, otwierania okienek z czekoladkami!:)