Zaraziłam się poduszkowym szaleństwem:) Jest ich siedem, w planach kolejne. Uwielbiam szyć poduszki, jest to łatwe i można poszaleć z różnymi wzorami. No i sprawiają, że w pokoju jest przytulniej. Niestety mój mąż ich nie lubi, twierdzi, że są niepraktyczne, może dlatego, że nie pozwalam mu się na nich wylegiwać. :)


Poduszki są super - twierdzę, że jest ich zawsze za mało! :) Twoje są przepiękne!
OdpowiedzUsuńświetne, potwierdzam, to mega relaksujące i jakże praktyczne zajęcie, poduszek nigdy dosyć:)
OdpowiedzUsuńPiękne podusie!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Roza