czwartek, 15 października 2015

Baby Boo Pumpkins w wersji DIY

Prawie pogodziłam się z myślą, że nie będę miała swoich białych dyń, może w przyszłym roku kupię nasionka i posieję na działce. Ale przeglądając internet przypadkiem natrafiłam na dynie ze styropianu! I to był strzał w dziesiątkę, nie dość, że wyszły całkiem ładnie to jeszcze parę deszczowych wieczorów spędziłam wycinając, klejąc i malując :) Czyli tak jak lubię najbardziej!
No i są białe dynie, dekorują sobie dom, a ja zaspokoiłam swoją potrzebę posiadania tych warzyw w domu i jeśli je kupuję to już tylko na zupę!;)

Pozdrawiam cieplutko!











piątek, 2 października 2015

Hello October!

Październik zapowiada się słonecznie i ciepło jak na jesień. Nie schowałam jeszcze roweru i nadal podróżuję nim do pracy, ciesząc się chłodnymi ale pełnymi słońca porankami!
Na drugie śniadanie jem figi, uwielbiam je, a są tak krótko dostępne u nas w sklepach.
A w domu królują oczywiście wrzosy, wrzośce oraz dynie! Bardzo chciałabym by to były białe dynie ale nie wiem gdzie je kupić i na prawdę nie wiem skąd Wy je bierzecie bo nie widziałam ich ani w sklepach, ani na bazarku..
Tak więc zapraszam do oglądania żółtej dyni wśród wrzosów :)
I życzę Wam miłego weekendu, który (jak dobrze:)) ja zaczęłam już wczoraj!















wtorek, 15 września 2015

Koronki wczorajszych świtów

Tytuł jest dziś wyjątkowo podniosły i patetyczny ale ze względu na romantyczne zdjęcia chciałam by taki był. Jest to fragment wiersza znalezionego w Internecie.

Jest wieczór, Paweł u kolegi, pies śpi zwinięty przy moich stopach, a ja mam chwilę by pokazać Wam to co szyłam w zeszłym tygodniu.
Powstała już mini seria moich kosmetyczek szydełkowych i z falbankami.

Pewnie szyłabym więcej ale moja organizacja ostatnio jest fatalna! Zamiast ustalić plan dnia mam wrażenie, że bezsensownie miotam się między pracą, domem, obowiązkami, a i tak nic nie jest zrobione. To chyba ta jesień?..

 Życzę Wam miłego i romantycznego wieczoru!:)




 





sobota, 5 września 2015

Sukulenty

Bohaterami dzisiejszego postu są sukulenty, ostatnio bardzo modne. Internet pęka od zdjęć tych roślinek w różnych pięknych i minimalistycznych aranżacjach. A tak naprawdę to takie proste i zwykłe roślinki, które nie wymagają szczególnej opieki. 
Moje sukulenty są zabawne, trzymam je w kolorowych wiaderkach w groszki :) Takie je lubię!






środa, 26 sierpnia 2015

Tea Time

Zapraszam Was dzisiaj na popołudniową herbatę w sierpniowym słońcu.
Nadal jest pięknie, ciepło i słonecznie ale słońce jest już trochę inne, pod wieczór robi się chłodno a roślinki nie zachwycają świeżą zielenią. 
Bardzo lubię schyłek lata, a najlepiej smakuje z dobrą książką i smaczną gorącą herbatą.:)

A przy okazji prezentuję szydełkowe zakładki!













niedziela, 16 sierpnia 2015

Kosmetyczki lniano-szydełkowe

 
Weekend spędziliśmy na działce leniuchując, czytając książki i spacerując. 
Zauważyłam, że przyroda już się zmieniła, niektóre drzewa mają już żółte liście! Idzie jesień :)

Przy okazji zrobiłam sesję kosmetyczko-saszetkom, które uszyłam już jakiś czas temu. Tym razem ozdobione szydełkową serwetką i z chwościkiem.
Co o nich myślicie? Czy taka szydełkowa ozdoba pasuje do lnu? 

Siostra powiedział, że weźmie je na sprzedaż do swojego sklepu. Zgodziłam się ale bardzo się boję, bo są fajne ale czy aż tak??